Sergiusz:)

Sergiusz:)

niedziela, 6 marca 2011

klamoty Doroty..

W końcu będę miała miejsce na swoje klamoty...czyli swoją "pracownię":) (hmmm..jak to dumnie brzmi).A to za sprawą tego,że zwolniła się część domu i postanowiliśmy ją podnająć.W ostatnim czasie walczyliśmy by doprowadzić te miejsce do porządku,dzielnie malowaliśmy i sprzątaliśmy.Dzięki Mężowi mam już zamontowany zlew,blat,odszorowaną podłogę i powieszone półeczki(takie proste.."coś z niczego").Zostaje mi wymyć okno i powolutku urządzać się:)Dzięki elektronicznej niani będę mogła tworzyć,gdy Paciorek pójdzie już spać.Mam nadzieję,że znajdę w sobie tyle samozaparcia,by coś jeszcze robić wieczorami.Przewidziałam też miejsce dla Synusia i pomyślałam o zakupie kojca bądź łóżeczka turystycznego.Na ile Paciorek pozwoli przy sobie coś robić,to się okaże...
Na chwilę obecną wstąpił we mnie optymizm i nowa energia.Oby zbliżająca się wiosna pomogła mi to wszystko w sobie zachować.
By jakoś dokumentować swoje wytworu postanowiłam utworzyć kolejnego bloga tylko z moimi pracami...Będę widziała jak się rozwijam...A może znajdzie się ktoś kto tam bezie zaglądał i oceniał???
Czas wszystko pokaże....A na dziś ....optymizmu i energii mam dość,by nie martwić się tym,że śnieg znów powraca...:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz