Sergiusz:)

Sergiusz:)

piątek, 21 stycznia 2011

początki bywją trudne...

Oj tak..bywają...szczególnie wtedy,gdy wszystko co techniczne jest mi...obce;-))Chociaż wydawało mi się,że sprawa pisania blooga jest mi już znana i nie powinnam mieć większych trudności...a jednak...No,choćby dzisiaj taki zwykły "szablon"...doprowadził mnie do szewskiej pasji,powarczałam po rodzinie i mogło się wszystko skończyć katastrofą.Dobrze,że jakoś zapanowałam nad sobą,laptopka nie utopiłam dajmy na to w zlewie,bo z pisania byłyby nici. Może kiedyś,ktoś będzie tak dobry i powie mi jak zainstalować choćby najzwyklejszy szablon (uprzedzam,że to miejsce gdzie trzeba klikać zostało przeze mnie nawiedzone...i..szkoda się znów nakręcać);-)
Ma najwspanialsza z Córek zanim wystrzeliła z domu na lodowisko zaczęła snuć wizje o przemijaniu.W sumie to nawet ma rację...aczkolwiek od razu sprostowałam,że to dzieci się starzeją....My - NIE!!;-))
Ale coś w tym jest...dzieci dorastają,chwile mijają i czasami ..umykają...
Paciorek za kilka dni skończy pół roku.Niby mało,ale mnie wydaje się,że to chwila.
Odkrywając macierzyństwo po 14 latach przynajmniej jestem pewna,że tych chwil z życia maluszka chyba niewiele mi umknęło.Bo i przywiązywałam chyba do nich większą wagę,odkrywając jak wiele umknęło mi gdy dorastała Najwspanialsza z Córek.Weźmy choćby taki "pierwszy ząb" ...ani ja ,ani jej ojciec ni w ząb nie potrafimy sobie przypomnieć,kiedy się pojawił...a pojawił się ,bo przecież Córka w uśmiechu pokazuje wszystkie ząbki:))A pierwszy ząb Paciorka był wyczekiwany i radośnie przywitany w Sylwestra zeszłego roku.
To chyba zaleta dojrzałego rodzicielstwa....inna perspektywa spojrzenia na dziecko i...samego siebie w tym rodzicielstwie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz